Broken liquor bottles with spilled amber liquid pooling on a dark store floor surrounded by fallen ceiling tiles

Pijany szop pracz włamał się do sklepu z alkoholem

Aktualizované: 4. decembra 2025By Tags: , , , ,

Pracownicy sklepu z alkoholem w Virginii przeżyli w sobotę niemałe zaskoczenie. Gdy przyszli do pracy, znaleźli szopa pracza, który włamał się do sklepu i upił się w dziale z alkoholami. Zamaskowany bandyta leżał nieprzytomny w łazience między toaletą a koszem na śmieci, uprzednio racząc się butelkami z dolnej półki.

Zwierzeta przetransportowała urzędniczka ds. kontroli zwierząt Samantha Martin na przesłuchanie do schroniska Hanover County Animal Protection and Shelter. Jak informuje BBC, podejrzany dostał najpierw czas na wytrzeźwienie.

Po kilku godzinach snu i bez jakichkolwiek oznak obrażeń, poza ewentualnym kacem, zwierzę zostało bezpiecznie wypuszczone z powrotem na wolność. Sklep Ashland ABC był zamknięty w Święto Dziękczynienia, kiedy stał się celem tego czarnopiątkowego włamania.

Plama i rozlany alkohol

Gdy personel przybył w sobotę rano, znalazł rozbite butelki i rozlany alkohol na podłodze. Wśród nich był także oczywisty ulubiony napój intruza – szkocka whisky. Urzędniczka Martin stwierdziła, że zwierzę spadło przez jeden z paneli sufitowych, a następnie rozpoczęło całkowite szaleństwo, pijąc wszystko, na co trafiło.

Tajemniczy przebieg nocnej wizyty

Jedno rozmazane ujęcie

Istnieje tylko jedno rozmazane ujęcie z kamery bezpieczeństwa rejestrujące to pijackie włamanie. Dlatego nie wiadomo, ile alkoholu spragnione stworzenie dokładnie spożyło, zanim padło w łazience. Cały incydent pozostaje owiany tajemnicą, ale wynik był jasny – jeden bardzo pijany szop.

Profesjonalne rozwiązanie nietypowej sytuacji

W poście na mediach społecznościowych sklep podziękował schronisku Hanover County Animal Protection and Shelter za profesjonalizm i za zapewnienie gościowi trzeźwego transportu do domu. Urzędniczka Martin skomentowała całe wydarzenie słowami, że to był tylko kolejny dzień w życiu urzędnika ds. kontroli zwierząt.

Ta historia pokazuje, że praca z dzikimi zwierzętami może przynieść naprawdę nieoczekiwane sytuacje. Szop pracz wybrał nietypowy sposób na spędzenie weekendu, ale na szczęście cała sprawa skończyła się bez poważniejszych konsekwencji dla zwierzęcia i sklepu.