Military ordnance against desert smoke plumes, rocky Syrian terrain, dramatic dusk lighting with impact craters

USA zaatakowały ponad 70 celów IS w Syrii po ataku na żołnierzy

Last Updated: 23. decembra 2025By Tags: , , , ,

Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły rozległą operację wojskową odwetową w Syrii około tygodnia po śmiertelnym ataku na amerykańskich żołnierzy. Przy użyciu samolotów bojowych, śmigłowców i artylerii amerykańskie wojsko uderzyło w ponad 70 celów terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie. Celem operacji było zniszczenie bojowników IS, ich infrastruktury i magazynów broni. Odpowiednie regionalne dowództwo Centcom mówi o masowych atakach odwetowych. Jak informuje Bild, amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth w wieku 45 lat podkreślił, że nie chodzi o nową wojnę, ale o zemstę.

Oświadczenia amerykańskich przedstawicieli

Sekretarz obrony Pete Hegseth, który teraz nazywa się ministrem wojny, napisał na platformie X jasne oświadczenie. Stwierdził, że dzisiaj polowali i zabijali swoich wrogów, wielu z nich, i będą w tym kontynuować. Informacje o zabitych lub rannych nie były na początku dostępne. Hegseth odwołał się do tego, co ogłosił bezpośrednio po ataku na Amerykanów w Syrii. Jeśli ktokolwiek zaatakuje Amerykanów gdziekolwiek na świecie, spędzi resztę swojego krótkiego, pełnego niepokoju życia w świadomości, że Stany Zjednoczone będą go śledzić, znajdą i bezlitośnie zabiją. Z wpisu Hegsetha nie wynika, jaki jest zakres amerykańskiego zaangażowania, ani czy nastąpią kolejne uderzenia. Hegseth napisał, że atak odwetowy rozpoczął się w trakcie piątku.

Szczegóły ataku i operacji Hawkeye Strike

Przebieg operacji wojskowej

Amerykańskie siły zbrojne użyły w nocy na sobote podczas ataków ponad 100 precyzyjnych broni, w tym bomb i rakiet. Trafionych zostało kilka celów w różnych lokalizacjach. Dowódca Centcomu admirał Brad Cooper oświadczył, że będą nieubłaganie nadal śledzić terrorystów, którzy chcą skrzywdzić Amerykanów lub sojuszników. Wsparcie zapewniły także jordańskie samoloty bojowe. Amerykańskie wojsko nazywa nowe zaangażowanie przeciwko IS operacją Hawkeye Strike. Nazwa miała prawdopodobnie uhonorować niedawno zabitych amerykańskich żołnierzy, którzy pochodzili z amerykańskiego stanu Iowa, którego przydomek to Hawkeye State.

Pierwotny atak w Palmyrze

Podczas ataku w mieście Palmyra w zeszłym tygodniu zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy i jeden amerykański tłumacz, trzech żołnierzy zostało rannych. Prezydent USA Donald Trump w wieku 79 lat następnie zapowiedział atak odwetowy przeciwko terrorystycznej organizacji IS. Na odpowiednie pytanie dziennikarza odpowiedział, że tak, będą działać odwetowo. Na swojej platformie Truth Social napisał, że będą bardzo surowe środki odwetowe. IS do tej pory nie przyznała się do ataku. Zabitymi amerykańskimi żołnierzami byli William Nathaniel Howard i Edgar Brian Torres-Tovar.

Reakcje i relacje z terenu

Naoczni świadkowie poinformowali ze wschodniosyryjskich prowincji ar-Rakka i Dajr az-Zaur o kilku wybuchach. Amerykańskie samoloty bojowe miały zaatakować cele na obszarach pustynnych. Mieszkańcy na północnym wschodzie Dajr az-Zaur stwierdzili, że słyszeli starty rakiet z amerykańskich baz wojskowych. Według Syryjskiego Centrum Obserwacyjnego Praw Człowieka podczas ataku zginął dowódca IS i inni terroryści. Także syryjskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło swoją determinację w walce z IS. Stwierdzili, że będą nadal wzmacniać operacje wojskowe przeciwko IS we wszystkich obszarach, gdzie stanowi zagrożenie. Jednocześnie syryjski rząd wezwał USA i państwa członkowskie międzynarodowej koalicji przeciwko IS, aby wspierały syryjskie wysiłki w walce z terroryzmem.

Kontekst amerykańskiej obecności w regionie

USA prowadzą w Syrii i sąsiednim Iraku międzynarodową koalicję do walki z terrorystyczną organizacją Państwo Islamskie. Zaangażowanie rozpoczęło się po tym, jak IS w 2014 roku zajał duże obszary w obu krajach. IS jest uważany za militarnie pokonanego, w obu krajach są jednak nadal aktywni bojownicy IS, którzy także przeprowadzają ataki. Żołnierze amerykańskiej armii nieśli trumnę swojego zabitego kolegi sierżanta Edgara Briana Torresa-Tovara na bazę lotniczą Dover w amerykańskim stanie Delaware.