Black cruise missile with top-mounted jet engine on assembly line in industrial manufacturing facility

Ukraina produkuje własne pociski Flamingo w tajnych fabrykach

Aktualizované: 21. decembra 2025By Tags: , , , ,

Ukraina zintensyfikowała produkcję własnej broni w tajnych fabrykach rozrzuconych po całym kraju. Reporterzy BBC z zawiązanymi oczami zostali odprowadzeni do tajnej lokalizacji, gdzie kraj produkuje jedną ze swoich najnowszych broni – kierowane pociski Flamingo o dalekim zasięgu.

Dla Ukrainy rozproszenie i ukrycie produkcji broni jest kluczowe dla przetrwania. Dwie fabryki należące do firmy Fire Point, która produkuje pociski, zostały już trafione. Jak informuje BBC, prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że kraj produkuje obecnie ponad 50 procent broni używanej na froncie.

Tajna produkcja pod ścisłą tajemnicą

Wewnątrz fabryki, którą odwiedziła BBC, reporterom zabroniono filmowania jakichkolwiek charakterystycznych elementów, takich jak słupy, okna lub sufity. Nie mogli również pokazywać twarzy pracowników na linii montażowej, gdzie pociski Flamingo znajdują się w różnych stadiach ukończenia. Odwiedzający musieli wyłączyć swoje telefony – takie jest utajnienie wokół produkcji ukraińskiego kierowanego pocisku Flamingo.

Iryna Terekh jest głównym dyrektorem technicznym firmy Fire Point, jednego z największych ukraińskich producentów dronów i pocisków. Ta 33-letnia kobieta niegdyś studiowała architekturę, ale teraz stara się pomóc w demontażu rosyjskiej machiny wojennej. Stoi przed ogromnym pociskiem Flamingo, który według jej słów jest pomalowany na czarno, a nie na różowo jak wczesne prototypy, „ponieważ żre rosyjską ropę“. Łacińskie motto firmy tłumaczy się jako „jeśli nie my, to kto“.

Charakterystyka pocisku Flamingo

Parametry techniczne i zastosowanie bojowe

Gotowy produkt wygląda podobnie do niemieckiej rakiety V1 z II wojny światowej. Składa się z dużego silnika odrzutowego umieszczonego na szczycie tuby o długości londyńskiego autobusu. Kierowany pocisk Flamingo ma zasięg 3 000 kilometrów, podobnie jak amerykański pocisk Tomahawk – bardziej wyrafinowana i droższa broń, której amerykański prezydent Donald Trump odmówił dostarczenia Ukrainie. Pociski zostały już użyte w walce, chociaż firma nie potwierdza konkretnych celów.

Znaczenie strategiczne broni dalekiego zasięgu

Flamingo to rodzaj broni do głębokich ataków, której zachodnie kraje wahały się dostarczyć. Ataki głębokie są uważane za krytyczną część wojny, w której Ukraina głównie używa dronów dalekiego zasięgu. Kraj nadal traci terytorium na rzecz Rosji na froncie rozciągającym się na ponad tysiąc kilometrów. Dlatego Ukraina coraz bardziej stara się uderzyć w rosyjską gospodarkę wojenną, aby spowolnić te postępy.

Rozszerzanie krajowego przemysłu zbrojeniowego

Mimo ostrzału Ukraina rozszerza swój przemysł zbrojeniowy. Prawie cały jej arsenał broni dalekiego zasięgu jest wytwarzany przez krajowy przemysł. Na początku wojny Ukraina w większości polegała na swoim starym radzieckim arsenale. Zachodnie wsparcie wojskowe pomogło zmodernizować siły zbrojne kraju, ale teraz przoduje w dużej części świata w rozwoju bezpilotowych systemów, takich jak roboty i drony.

Dowódca sił zbrojnych Ukrainy, generał Ołeksandr Syrski, stwierdził, że ukraińskie ataki dalekiego zasięgu w tym roku już kosztowały rosyjską gospodarkę ponad 21,5 miliarda dolarów. Ruslan, oficer ukraińskich sił operacji specjalnych, mówi, że strategia jest prosta: „Zmniejszyć zdolności wojskowe wroga i jego potencjał gospodarczy.“ Stwierdził, że ukraińskie siły operacji specjalnych przeprowadziły setki ataków na rafinerie ropy, fabryki zbrojeniowe i magazyny amunicji głęboko na terytorium wroga.

Niezależność od zagranicznych komponentów

Fire Point nie istniał nawet przed pełnoskalową rosyjską inwazją. Ale ten start-up produkuje teraz 200 dronów dziennie. Jego drony FP1 i FP2, każdy wielkości małego samolotu, przeprowadziły 60 procent ukraińskich ataków dalekiego zasięgu. Każdy dron kosztuje około 50 000 dolarów – jedną trzecią ceny rosyjskiego drona Shahed. Rosja nadal produkuje prawie 3 000 tych dronów miesięcznie.

Terekh stwierdziła, że podjęli świadomą decyzję, aby pozyskiwać jak najwięcej komponentów z Ukrainy. „Trzymamy się zasady, że nikt nie może wpływać na broń, którą produkujemy“ – powiedziała. Unikają części z dwóch konkretnych krajów – Chin i Stanów Zjednoczonych. Na pytanie, dlaczego nie powinno być żadnych amerykańskich komponentów, odpowiedziała: „Jesteśmy na emocjonalnej kolei górskiej ze Stanami Zjednoczonymi. Jutro ktoś może chcieć to zatrzymać i nie moglibyśmy używać naszej własnej broni.“

Przyszłość ukraińskiej produkcji zbrojeniowej

Pod koniec zeszłego roku za prezydenta Bidena Stany Zjednoczone udzieliły Ukrainie wsparcia wojskowego o wartości prawie 70 miliardów dolarów. Zostało to wkrótce wstrzymane za prezydenta Trumpa – zamiast tego stworzył schemat pozwalający europejskiemu NATO na zakup amerykańskiej broni. Stany Zjednoczone nie są już największym wojskowym wsparciem Ukrainy, a Europa ma problemy z wypełnieniem luki pozostawionej przez Amerykę lub dorównaniem jej poprzedniemu wsparciu.

Denys Shtilerman, główny projektant i współzałożyciel firmy, przyznaje, że nie ma żadnej „Wunderwaffe“ czy cudownej broni. „Gra zmienia naszą wolę wygranej“ – powiedział. Terekh odrzuca trwające rozmowy jako „rozmowy kapitulacyjne“ i twierdzi, że produkcja własnej broni przez Ukrainę „jest jedynym sposobem na rzeczywiste zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa“. Była studentka architektury ma również nadzieję, że reszta Europy będzie obserwować i uczyć się. „Jesteśmy krwawym przykładem“ – mówi – „jeśli chodzi o gotowość do wojny.“ Terekh stwierdziła, że chce ich zszokować do działania i wierzy, że gdyby jakikolwiek inny kraj stanął przed takim samym atakiem jak Ukraina, „już zostałby podbity“.