Terroryści zabili 16 osób podczas ataku na żydowską uroczystość w Sydney
Uroczystość światła zamieniła się w koszmar. W ataku terrorystycznym na żydowską uroczystość Chanuki w Sydney w Australii zginęło 16 osób. Kolejne 40 osób odniosło ciężkie obrażenia i przebywa w szpitalu.
Policja stanu Nowa Południowa Walia poinformowała w sieci społecznościowej X, że liczba ofiar została skorygowana w górę. Jak informuje portal Bild.de, policja nie podała, czy wśród zabitych jest jeden z dwóch napastników, który został zastrzelony.
Celem była społeczność żydowska
Chris Minns, szef rządu Nowej Południowej Walii, stwierdził, że atak w pierwszy dzień święta Chanuka był wymierzony w społeczność żydowską. Określił go jako szokujący czyn.
Wśród 16 ofiar są także dzieci. Napastnicy Naveed Akram, który ma 24 lata, i co najmniej jeden kolejny sprawca strzelali do ludzi na plaży Bondi Beach. Wspólnik zginął podczas strzelaniny z policją.
Dramatyczne ujęcia z miejsca ataku
Przebieg ataku uchwycony na nagraniach
Nagrania w mediach społecznościowych ukazują dramatyczne sceny. Samochód zatrzymał się, dwóch mężczyzn wysiadło i pobiegło w kierunku kładki dla pieszych. Następnie zaczęli strzelać do tłumu ludzi w Archer Park. O 18:47 zaczęły napływać wezwania alarmowe: 30 strzałów, 50 strzałów, krew i panika, ludzie na ziemi, wśród nich dzieci.
Bohater, który uratował życie
Bez odważnej interwencji jednego mężczyzny ofiar w Sydney na pewno byłoby znacznie więcej. Najpierw wskoczył na plecy napastnika od tyłu. Po krótkiej walce odebrał mu karabin. Cywil, który tak dzielnie interweniował, został zidentyfikowany jako Ahmed al Ahmed. Jest to 43-letni właściciel sklepu z owocami z Sutherland, południowej dzielnicy Sydney.






