Finał Zdrajców zdominowała Mia: Manipulowała wszystkimi od początku
Druga seria detektywistycznego reality show Zdrajcy ma swojego zwycięzcę. Finał był emitowany w telewizji Prima, na platformie Prima Plus oraz jednocześnie w kilku kinach w całej Republice Czeskiej. Jasnowłosa nadkomisarz Mia, która była zdrajczynią od samego początku, zabrała całą wygraną.
Doskonała manipulacja do samego końca
Mia zaprezentowała w detektywistycznym reality show Zdrajcy absolutnie niesamowitą manipulację, która doprowadziła ją do zwycięstwa. Jak informuje Blesk.cz, pozostali gracze absolutnie nie podejrzewali, że Mia jest zdrajczynią, a nawet w trakcie całej gry regularnie zgadzali się, žebym jej absolutnie ufali. Była określana jako najwierniejsza z wiernych, choć prawda, czasem złośliwie przez innych zdrajców, których udało jej się zręcznie wyeliminować z gry.
Dramatyczny przebieg finału
Ostatni odcinek i decydujące momenty
Do samego końca w dwunastym odcinku ostatecznie dostali się kryminalistka Kateřina, modelka Veronika, prawniczka Anička, muzyk Marcell i właśnie Mia. Przeniknęła do finału pod fałszywą tożsamością joginki. Przy ostatnim Okrągłym Stole została wyeliminowana Kateřina, pozostali gracze udali się następnie do ognia, gdzie zagłosowali, že są wierni. Właśnie ta decyzja złamała kark wiernym, ponieważ w ten sposób zdrajczyni została jedynym zwycięzcą.
Przyznanie się do prawdziwej tożsamości
To było ekstremalnie trudne, zwierzyła się zwycięczyni drugiej serii Zdrajców. Najtrudniejsze było przyznać się do swojej prawdziwej tożsamości i przede wszystkim do tego, że była zdrajcą od początku i że oszukała tych, którzy jej stuprocentowo ufali. Jej obawy były uzasadnione, przecież w pierwszej serii zwycięzczyni została określona przez zgorzkniałych współgracowników jako węż i świnia. Moderator Jan Tuna, który ma 52 lata, nie może Nicole Šáchovej, która ma 27 lat, do dziś przemówić po imieniu.
Sportowe przyjęcie porażki
Tym razem jednak sytuacja nie rozwinęła się dramatycznie. Porażkę wszyscy przyjęli sportowo. Na szczęście przyjęli to z klasą, powiedziała Mia. Spodziewała się wręcz ulewy obelg, jednak Marcell jest niesamowitym dżentelmenem, a dziewczyny były po prostu świetne, nikt jej nie linczował, chociaż chyba na to zasłużyła. Więc naprawdę czapki z głów przed nimi, że to wytrzymali, uznała zwycięzczyni.
Prawdziwa tożsamość i przesłanie
Prawdziwe imię Mii to Věra i jako policjantka zajmuje się wykrywaniem poważnej przestępczości związanej z wykorzystywaniem dzieci. Do Zdrajców poszła ta dama z jasnym przesłaniem. Przeraża ją, że wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy, komu pożycza swoje dzieci, jak ekstremalną swobodę im czasem dają i nie pilnują, komu dziecko ufa. Chciała pokazać, jak łatwo jest manipulować ludźmi, i stosowała techniki, których używają właśnie ludzie, którzy krzywdzą dzieci, i w ten sposób zyskują ich zaufanie. Może dzięki temu ludziom dojdzie, žebym powinni bardziej pilnować swoje dzieci, wyjaśniła.
Plany z wygraną
Jej współgracowników udało jej się naprawdę doskonale omamić i zebrać całą wygraną ze wspólnego banku, którą inaczej podzieliliby między sobą wierni. Co zrobi z finansową nagrodą? Na pewno zainwestuję ją w rodzinę, to się nie zmienia, ale nie chcę rozwodzić, w jaki sposób, zdradziła Mia.






