Trump ponownie zaatakował Roba Reinera dzień po jego morderstwie
Prezydent Donald Trump kontynuował krytykę hollywoodzkiego reżysera Roba Reinera nawet po jego tragicznej śmierci. Reiner i jego żona Michele Singer Reiner zostali znalezieni martwi w swoim domu w Brentwood w Kalifornii w niedzielę 14 grudnia. Ich 32-letni syn Nick został zatrzymany w związku z ich śmiercią. Kilka źródeł bliskich rodzinie potwierdziło, że Nick zabił swoich rodziców. Jak informuje People.com, Trump odmówił wyrażenia współczucia i zamiast tego utrzymywał swoje kontrowersyjne wypowiedzi w mediach społecznościowych.
Wypowiedzi prezydenta w Białym Domu
W rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym w poniedziałek Trump powiedział, że w ogóle nie był fanem Reinera. Określił go jako pomieszanego człowieka, jeśli chodzi o stosunek do Trumpa. Prezydent twierdził, że Reiner mówił, że jest przyjacielem Rosji i że jest kontrolowany przez Rosję. Według Trumpa Reiner był jednym z ludzi stojących za tak zwanym rosyjskim oszustwem. 79-letni prezydent oświadczył, że uważa, iż Reiner zaszkodził swojej karierze i stał się pomieszaną osobą z tak zwanym Zespołem Trumpa (Trump Derangement Syndrome). Trump podsumował, że nie był fanem Roba Reinera pod żadnym względem i uważał, że był on bardzo zły dla kraju.
Kontrowersyjny post w mediach społecznościowych
Komentarze pojawiły się po tym, jak Trump zszokował wielu postem na Truth Social w poniedziałek rano, w którym wydawało się, że obwinia Reinera o sprowokowanie własnego morderstwa. Trump napisał, że w Hollywood wydarzyła się bardzo smutna rzecz. Stwierdził, że Rob Reiner, torturowany i walczący, ale niegdyś bardzo utalentowany reżyser filmowy i gwiazda komediowa, zmarł wraz ze swoją żoną Michele rzekomo z powodu gniewu, który wywołał u innych przez swoje masywne, nieustępliwe i nieuleczalne upośledzenie chorobą paraliżującą umysł znaną jako Zespół Trumpa (Trump Derangement Syndrome), czasem określaną jako TDS. Prezydent kontynuował, że Reiner był znany z doprowadzania ludzi do szału swoją furią obsesją na punkcie prezydenta Donalda J. Trumpa, przy czym jego jaw paranoia osiągnęła nowe wyżyny, gdy administracja Trumpa przekroczyła wszystkie cele i oczekiwania wielkości.
Zaangażowanie polityczne Reinera
Krytyka administracji Trumpa
Reiner, który zmarł w wieku 78 lat, przez całe życie i karierę był głośnym krytykiem Trumpa i zwolennikiem polityki progresywnej. Zaledwie dwa miesiące przed śmiercią udzielił ognistego wywiadu prowadzącemu MS Now Ali Velshi, w którym powiedział, że klimat polityczny w USA za drugiej kadencji Trumpa działał poza erą McCarthy’ego. Reiner kontynuował twierdzeniem, że kraj ma rok, zanim stanie się pełnoprawną autokracją, a demokracja całkowicie je opuści. Twierdził, że administracja Trumpa gromadzi dwie duże rzeczy, których potrzebuje autokrata: kontrolę mediów i wojskową kontrolę ulic. Reiner powiedział, że są w tym teraz i zjeżdżają w dół bardzo, bardzo szybkim tempem i muszą znaleźć sposób, aby to zatrzymać.
Reakcja przyjaciół i opinii publicznej
Maria Shriver, długoletnia przyjaciółka i sąsiadka Reinerów, potępiła komentarze Trumpa w serii postów na X w poniedziałek. Napisała, że stara się zawsze wznosić ponad hałas, ale ta jednostka nie ma żadnej ludzkiej przyzwoitości. Jej zdaniem to wykracza poza granice i jest absolutnie ohydne. Wyraziła, że wszyscy powinniśmy być przerażeni i zdegustowani tym nieludzkim zachowaniem, ponieważ właśnie tym ono jest. 70-letnia Shriver kontynuowała, że Rob i Michele Reiner byli dobrymi, życzliwymi, kochającymi ludźmi. Byli dobrymi istotami ludzkimi i dobrymi przyjaciółmi dla niej i niezliczonych innych. Ich rodzina pogrążona jest w głębokim, nie do wyobrażenia bólu. Zapytała, jaki rodzaj istoty ludzkiej podzieliłby takie oświadczenie, nie mówiąc już o prezydencie. Shriver dodała, że Rob i Michele Reiner byli oddanymi rodzicami. Głęboko kochali wszystkie swoje dzieci i nigdy nie porzucili wysiłków, aby się nimi opiekować. Każde z nich. Ważne jest, aby to wiedzieć i to rozumieć. To nie jest czas na osądzanie, na politykę czy plotki. To jest czas na współczucie, na zrozumienie, na miłość. Tylko dlatego, że mamy prezydenta, który nie potrafi zrobić tego lepiej, nie oznacza, że każdy z nas nie potrafi.

