Overturned car burning at night on empty city roundabout with debris scattered across dark pavement

Irański przywódca nazwał demonstrantów wandalami starającymi se przypodobać Trumpowi

Aktualizované: 10. januára 2026By Tags: , , , ,

Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chameneí, określił antyrządowych demonstrantów mianem ‚awanturników‘, którzy starają się ‚przypodobać prezydentowi USA‘. Protesty, trwające już 13. dzień, wybuchły z powodu sytuacji gospodarczej i przerodziły się w największe od lat. Doprowadziły one do wezwań do położenia kresu Republice Islamskiej, a niektórzy domagają się nawet przywrócenia monarchii. Według organizacji praw człowieka zginęło co najmniej 48 demonstrantów i 14 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Jak informuje BBC, w kraju trwa blokada internetu.

Groźby Trumpa i opór Chameneíego

Trump oświadczył w piątek w Waszyngtonie, że USA ‚uderzą ich bardzo mocno tam, gdzie boli‘. Dodał, że jego administracja uważnie śledzi sytuację w Iranie, a jakiekolwiek zaangażowanie USA nie oznacza ‚żołnierzy na ziemi‘. Prezydent USA zauważył, że odnosi wrażenie, jakby ludzie przejmowali kontrolę nad niektórymi miastami, co jeszcze kilka tygodni temu nikt nie uważał za możliwe. Uwagi te odzwierciedlają jego wypowiedzi z czwartku, kiedy obiecał, że ‚uderzy bardzo mocno‘ w irański rząd, jeśli ‚zaczną zabijać ludzi‘. Chameneí pozostał nieugięty w swoim telewizyjnym przemówieniu w piątek. 86-letni przywódca stwierdził: ‚Niech każdy wie, że Republika Islamska doszła do władzy krwią kilkuset tysięcy uczciwych ludzi i nie ustąpi przed tymi, którzy to negują‘. Później, w uwagach skierowanych do zgromadzenia zwolenników i transmitowanych w państwowej telewizji, Chameneí podkreślił, że Iran ‚nie będzie unikać rozprawy z elementami niszczycielskimi‘.

Irański list do ONZ i reakcje międzynarodowe

Iran wysłał list do Rady Bezpieczeństwa ONZ, w którym oskarżył USA o przekształcenie protestów w coś, co nazwał ‚atakami o charakterze wywrotowym i powszechnym wandalizmem‘. Ambasador Iranu przy ONZ oskarżył USA o ‚ingerowanie w wewnętrzne sprawy Iranu poprzez groźby, podżeganie i celowe zachęcanie do niestabilnosti i przemocy‘. Rzecznik ONZ Stéphane Dujarric powiedział, że Organizacja Narodów Zjednoczonych jest bardzo zaniepokojona stratami w ludziach. Oświadczył, že ludzie na całym świecie mają prawo do pokojowych demonstracji, a rządy mają obowiązek chronić to prawo i zapewnić jego poszanowanie. We wspólnym oświadczeniu przywódcy Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji stwierdzili, że są ‚głęboko zaniepokojeni doniesieniami o przemocy ze strony irańskich sił bezpieczeństwa i stanowczo potępiają zabijanie demonstrantów‘. Prezydent Francji Emmanuel Macron, brytyjski premier Sir Keir Starmer i kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczyli, że władze irańskie mają obowiązek chronić własną ludność i muszą pozwolić na wolność słowa i pokojowe zgromadzenia bez strachu przed odwitem.

Ofiary protestów i aresztowania

Liczba ofiar według organizacji

Od początku protestów 28 grudnia, oprócz 48 zabitych demonstrantów, aresztowano ponad 2 277 osób, podała amerykańska organizacja Human Rights Activist News Agency (HRANA). Norweska organizacja Iran Human Rights (IHRNGO) ogłosiła, że zginęło co jinmniej 51 demonstrantów, w tym dziewięcioro dzieci. BBC Persian rozmawiało z rodzinami 22 z nich i potwierdziło ich tożsamość. BBC i większość innych międzynarodowych organizacji informacyjnych mają zakaz relacjonowania wydarzeń z Iranu.

Ostrzeżenia irańskich organów

Irańskie służby bezpieczeństwa i organy sądowe wydały serię skoordynowanych ostrzeżeń, zaostrzyły retorykę i powtórzyły wcześniejszy przekaz o ‚braku pobłażliwości‘ ze strony najwyższego organu bezpieczeństwa Iranu, Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego (SNSC). Irańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego – odpowiedzialna za bezpieczeństwo wewnętrzne – stwierdziła, że przeciwko demonstrantom, których opisała jako ‚uzbrojonych wandali‘ i ‚zakłócających spokój i bezpieczeństwo‘, zostaną podjęte ‚zdecydowane i niezbędne kroki prawne‘. W krótkim oświadczeniu ostrzegła przed ‚jakąkolwiek formą ataku na obiekty wojskowe, policyjne lub rządowe‘. Skrzydło wywiadowcze irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczyło, że nie będzie tolerować tego, co opisało jako ‚akty terrorystyczne‘, i twierdziło, że będzie kontynuować swoje operacje ‚aż do całkowitej klęski wrogiego planu‘.

Blokada internetu i sytuacja w miastach

Kraj znajduje się pod niemal całkowitą blokadą internetu od czwartkowego wieczoru, choć w piątek powróciła niewielka część ruchu, podały grupy monitorujące internet Cloudflare i Netblocks. Oznacza to, że z Iranu dociera mniej informacji. Dyrektor IHRNGO Mahmood Amiry-Moghaddam stwierdził w oświadczeniu, że ‚skala użycia siły przez rząd przeciwko demonstrantom rośnie, a ryzyko nasilenia przemocy i masowego zabijania demonstrantów po wyłączeniu internetu jest bardzo poważne‘. Laureatka Nagrody Nobla Shirin Ebadi ostrzegła przed możliwą ‚masakrą‘ podczas blokady internetu. Jedna osoba, która była w stanie wysłać wiadomość do BBC, podała, że znajduje się w mieście Sziraz na południu Iranu. Poinformovala o oblężeniu supermarketów przez mieszkańców, którzy starają się zrobić zapasy jedzenia i innych podstawowych artykułów w oczekiwaniu na gorsze dni. Wyłączenie internetu oznaczało, że bankomaty nie działają i nie ma sposobu płacenia za zakupy w sklepach, gdzie nie można użyć kart debetowych z powodu braku sieci. Mahsa Alimardani, pracująca dla organizacji Witness, powiedziała BBC w Londynie, że od czwartkowego wieczoru nie mogła nawiązać kontaktu ze swoją rodziną. Stwierdziła, że brak dostępu do informacji i niewiedza o tym, czy bliscy brali udział w protestach i czy są bezpieczni, budzi wielki niepokój.

Zweryfikowane filmy i wezwania do przywrócenia monarchii

Protesty odbywały się w całym kraju, a BBC Verify zweryfikowało nagrania z 67 lokalizacji. W piątek demonstranci zgromadzili się po cotygodniowych modlitwach w południowo-wschodnim mieście Zahedan, co pokazują nagrania zweryfikowane przez BBC Persian i BBC Verify. Na jednym z filmów słychać ludzi skandujących ‚śmierć dyktatorowi‘, odnosząc się do Chameneíego. Na innym demonstranci gromadzą się w pobliżu lokalnego meczetu, gdy słychać kilka głośnych wybuchów. Kolejny zweryfikowany film z czwartku pokazał pożar w biurze Young Journalists Club, spółki zależnej państwowego nadawcy Irib, w mieście Isfahan. Nie jest jasne, co spowodowało pożar i czy ktoś został ranny. Zdjęcia otrzymane przez BBC z czwartkowego wieczoru pokazują również przewrócone i podpalone samochody na teherańskim rondzie Kaaj. Reza Pahlavi, syn ostatniego szacha Iranu, który został obalony przez rewolucję islamską w 1979 r., wezwał w piątek Trumpa, aby był ‚gotowy do interwencji i pomocy narodowi Iranu‘. Pahlavi, mieszkający niedaleko Waszyngtonu, wezwał demonstrantów do wyjścia na ulice w czwartek i piątek.

Kontekst protestów i wcześniejsze wydarzenia

Protesty rozpoczęły się prawie dwa tygodnie temu od kupców w Teheranie rozgniewanych załamującą się walutą, po czym rozprzestrzeniły się na studentów i demonstracje uliczne. Ostatnie wielkie protesty miały miejsce w 2022 roku, kiedy demonstracje wybuchły po śmierci w areszcie Mahsy Amini, młodej Kurdyjki zatrzymanej przez policję moralności rzekomo za niewłaściwe noszenie hidżábu. Według organizacji praw człowieka, w ciągu kilku miesięcy zginęło ponad 550 osób, a 20 000 zostało zatrzymanych przez siły bezpieczeństwa. Dodatkowe relacje przygotowali Reha Kansara, Kasra Naji i Soroush Negahdari.