Młodociany morderca z Hradca Králové skazany na dziewięć lat więzienia
Sąd Apelacyjny w Pradze potwierdził w czwartek wyrok dziewięciu lat pozbawienia wolności oraz detencję zabezpieczającą dla młodocianego sprawcy, który w ubiegłym roku w Hradec Králové zamordował dwie kobiety w sklepie. Sąd oddalił jego apelację, a decyzja jest prawomocna. Oskarżony przyznał się do czynu, nie zgadzał się jednak z wysokością kary i nałożeniem detencji. Siedemnastolatka na salę sądową doprowadziła czteroosobowa eskorta w kajdankach na rękach i nogach. Jak informuje Blesk.cz, w przeciwieństwie do rozprawy w pierwszej instancji, gdy chłopak uśmiechał się drwiąco, tym razem zachował zimną twarz.
Potwierdzenie decyzji sądu okręgowego
Skład orzekający potwierdził decyzję sądu okręgowego w Hradcu Králové. Wymierzona kara jest według przewodniczącego składu Jana Bednářa całkowicie zgodna z prawem. Motywem czynu była według sądów u oskarżonego dewiacja seksualna, a konkretnie agresywny sadyzm. Jego zdolności kierowania swoim postępowaniem były w czasie czynu z powodu zaburzenia istotnie ograniczone, jednak zdolność rozpoznania znaczenia czynu według biegłych została zachowana. Sędzia podczas odczytywania wyroku stwierdził, że oskarżony nastolatek nie przeprosił rodzin ofiar ani w żaden sposób nie okazał żalu.
Długofalowe planowanie ataku
Wyszukiwanie potencjalnych celów
Według sędziego chłopak planował czyn od dłuższego czasu, przygotowywał się i wyszukiwał potencjalne cele. W pewnym momencie według sędziego planował nawet atak na przedszkole. Ograniczenie zdolności kierowania swoim postępowaniem zostało według sądu uwzględnione poprzez fakt, że oskarżonemu nie wymierzono najsurowszej możliwej kary, czyli dziesięciu lat więzienia. Nałożenie detencji jest zdaniem sędziego konieczne, ponieważ zaburzenie oskarżonego jest nieuleczalne i należy zapewnić, że po odbyciu kary nie będzie stanowił zagrożenia dla społeczeństwa.
Przebieg ataku w sklepie
Oskarżony zaatakował nożami dwie ekspedientki w sklepie w Hradcu Králové 20 lutego ubiegłego roku, krótko po otwarciu placówki. Ofiar nie znał. Kobiety miały 19 i 38 lat. Pierwszej, według akt sprawy, mężczyzna zadał 26 ran kłutych i ciętych, drugą pokrzywdzoną pchnął cztery razy. Mimo natychmiastowej pomocy kobiety zmarły na miejscu.
Ekstremalnie niebezpieczny sprawca
Przewodniczący składu Jiří Bednář potwierdził wyrok dziewięciu lat oraz detencję zabezpieczającą, stwierdzając, że decyzja sądu okręgowego była słuszna. Kara i detencja zostały nałożone całkowicie prawidłowo, oświadczył. Biegli według niego określili nieletniego jako ekstremalnie niebezpiecznego, a jego zaburzenie osobowości jako nieuleczalne. Oskarżony według sądu celowo wybiera słabe ofiary i sprawdzał w internecie możliwe obiekty, między innymi przedszkole. Odstąpienie od ukarania nie wchodziło w rachubę, sprawca w ogóle nie byłby świadomy swojej winy, stwierdził Bednář. Sąd skorygował również wysokość odszkodowania – część wypłaciła już ubezpieczalnia, resztę ma dopłacić skazany. Sędzia dodał, że nie okazał on żadnego żalu, ludzkiego życia nie da się zastąpić pieniędzmi, a los bliskich ofiar jest mu całkowicie obojętny.
Rozprawa niejawna
W chwili popełnienia czynu oskarżony miał 16 lat. Czwartkowa rozprawa ze względu na wiek sprawcy była niejawna, wyrok ogłoszono publicznie. Młodociany został doprowadzony przez eskortę, miał kajdanki na rękach i nogach. Wyroku wysłuchał bez emocji. Blada twarz z tłustymi włosami unikała wzroku dziennikarzy i kamer telewizyjnych.

